Blog_stare

środa, Marzec 4, 2015, 15:44 | Brak komentarzy »

joannazaglada

Mówi się, że poruszasz się tak jak żyjesz, więc  zmieniając ruch, zmieniasz również swoje życie.

Mam wrażenie, że na co dzień nie myślimy o tym, jak bardzo nasze ciało chłonie praktycznie wszystko.

Każda emocja, myśl, słowa które słyszymy, obrazy z życia, które widzimy, miejsca, które odwiedzamy - wszystko to sprawia, że jakieś miejsca w ciele reagują, odpowiadają, czują, spinają się, rozluźniają, uruchamiają większe procesy. Nie ma potrzeby analizowania wszystkiego, tak po prostu jesteśmy skonstruowani. Tych bodźców jest tak wiele i są tak różnorodne, że nasza struktura  jest w ciągłym ruchu. Jedne sygnały się znoszą, inne wzmacniają, jeszcze inne tworzą najdziwniejsze konfiguracje. Wydarzenia jednorazowe, ale bardzo mocne i intensywne, oraz takie, które się powtarzają, choć nie muszą być intensywne - one właśnie zapisują się w nas wyraźniej, tworząc pewnego rodzaju wzorzec. Struktura jako taka nie jest zła, jest nam potrzebna.  To, na ile nam służy, zależy od jej pojemności, elastyczności i adekwatności. Wówczas w mniejszym lub większym stopniu czujemy się w swoim życiu i ciele wolni, swobodni, szczęśliwi i po prostu sobą, cokolwiek to dla nas w danym momencie znaczy.


Piątek, Luty 27, 2015, 15:10 | Brak komentarzy »
Na razie niech to będzie test tekstu o medytacji w ruchu.

Piątek, Luty 27, 2015, 15:08 | Brak komentarzy »
Czas na mądrości o północy, czyli podręcznik postępowania w trudnych sytuacjach. Zdarzają się w życiu takie tendencje (przynajmniej w moim życiu), gdy niecierpliwie chcę zobaczyć, poznać, zadecydować, jakie kolejne kroki powinnam poczynić w danej kwestii. Ta niecierpliwość dotyczy to szczególnie tych ważnych, życiowych tematów. Mam przed sobą górkę, zasłaniającą dalszy plan, ale staram się jej nie zauważać i namiętnie podskakując do góry, zastanawiam się, co jest dalej. A nuż tym razem ujrzę całość. Całość ma jednak to do siebie, że za górką się ukrywa i widać ją głównie ze szczytu, a i wtedy z góry inaczej to wygląda, niż się później doświadcza.

Gdy myślę w ten sposób o tańcu, o Living Dance Form, pomysł wydaje mi się co najmniej dziwny, gdyż każdy ruch odkrywam właściwie w momencie wykonywania, albo tuż przed. Taka przynajmniej jest idea.
I na jednym z warsztatów odkryłam, znaczenie słów first things first, czyli zanim zaczniesz się zastanawiać co dalej, zrób siku. Od tamtej pory pozostało to jedną z moich życiowych dewiz, z których oczywiście jestem niezwykle dumna. Parcie na pęcherz skutecznie uniemożliwia wczucie się głębiej w łokieć, czy też rozpoznanie, co dalej zrobić. I z pewnością są w naszym życiu sprawy, które podobnie napierają, aby załatwić je w pierwszej kolejności i dopiero wtedy zająć się dumaniem, wczuwaniem i rozpoznawaniem życiowych strategii.
I tym optymistycznym akcentem, gdyż nie potrafiłam sobie odmówić...


Strona zbudowana z Kopage
← Zbuduj swoją teraz
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem
Powered by Kopage